| "Twój dysk z _legalnymi_ plikami avi musi zostać zbackupowany _dzisiaj_.
| Przygotuj 168 płyt DVD-DL inaczej nie będzie dobranocki".
168x4GiB - nawet ja nie mam tylu nielegalnych plików.
To była ironia. Co nie zmienia faktu że mam coś koło 750GB filmów na
dysku. Legalnych. Moich własnych, rodzinnych. No ale rozumiem że to
nienormalne ...
| Coś jak reboot po instalacji ważnej poprawki w windowsie?
Np. coś jak to.
Bajer, bo to akurat jeden z najbardziej głupawych ficzerów windowsa.
Straciłem już 2x coś ważnego przez to kretyńskio wyskakujące okienko
pojawiające się dokładnie pod myszką na 2ms przed kliknięciem. Pech albo
sprawka krasnoludków. Anyway przykład desigu dla idiotów.
A jakie miało być?
System który w wyniku rozpoczęcia backupowania zablokuje mi część swojej
funkcjonalności (a zapewne nie będę mógł modyfikować plików które są
backupowane) jest ok pod warunkiem że nie stanie się to w sposób
niekontrolowany podczas pracy.
| Techniki rozpoznawania obrazu poszły tak daleko że odróżnią moje zdjęcia z
| wakacji życia od zdjęć kurzu na półkach? Wow.
A po co miałyby? Można przyjąć, że skoro te zdjęcia są w Twoim profilu to są
równie ważne.
Nie są ważne. Wrzuciłem je na chwile na dysk, żeby posegregować. Pechowo
trafiłem na 2 minuty przed przymusowym backupem ...
Obecnie *technologicznie* nie jest żaden problem robić backup.
Oczywiście że nie. Np. taki program HP do backupu windowsa podczas
backupowania gołej instalki Visty z laptopa po godzinie mielenia
dyskiem radośnie zawołał o 2 płyty DVD. Po wsadzeniu pierwszej domielił
sobie jeszcze następną godzinkę przed wypalaniem. Czyli technologicznie
żaden problem, nawet dla hp.
Całe szczęscie że wczesniej zrobiłem cat | gzip + split całego dysku
przez sieć bo poszło szybciej i bezstresowo.
Baaa można z tego zrobić większy rynek. Każdy korzysta. Producenci na sprzedaży
nośników, użytkownicy na bezpieczeństwie. Biznes.
| Dotykamy słusznego problemu: po co w ogóle dawać dostep userowi do
| czegokolwiek?
notebook% mkdir /dupa ~
mkdir: cannot create directory `/dupa': Permission denied
Pokazałeś, że system odmawia wykonania potencjalnie niezbezpiecznego
kroku. Natomiast problem rozbija się o to, że apelujesz aby system z
nienacka rozpoczął backupowanie przerywając/niszcząc Ci ważną pracę,
ewentualnie migał/odwracał ekran, wysuwał szufladę dvd krzycząc "albo
backup albo koniec roboty". Widzisz różnicę ?
Oczywiście Ty wcale nie jesteś idiotą, bo co nieco się orientujesz "w
komputerach".
Czy jestem idiotą tego jeszcze nie wiadomo, bo nie badałem się u
psychiatry. Jednak jeszcze jedno wyskakujące okienko z domyślnym
przyciskiem psujacym pracę, albo system na niby kasujący pliki bez
wątpienia mnie tam w końcu doprowadzi.
| PS. A ja bym chciał filesystem zbudowany jak SVN ... zfs jest blisko podobno
| ....
Plan9 miał to, tylko wtedy był problem z nośnikami.
Znaczy co, rozmagnesowywały się ?